Może opowiem wam naszą historie teraz w tym rozdziale...może się w tym wszystkim nie połapać...
Więc tak...
Urodziłam się 11 maja 1995 roku w Brixton...nie w szpitalu a w śmierdzącym papierosami i alkoholem "domu". Nie znam ojca...mama zaszła w ciążę z jakimś przypadkowym gościem na jakiejś imprezie u mojej "cioci". Przez pięć lat to ja pięcioletnie dziecko dbałam o wszystko w domu. Było mi trudno bo codziennie po innym facecie musiałam sprzątac jego odpadki. Mama codziennie piła i cpała...
Moja siostra urodziła się 13 czerwca 2000.Ojciec również nie znany...ale Amanda miała przynajmniej szczęście. A dlaczego? urodziła się w szpitalu. Nie jakimś super czystym ale jednak w szpitalu. Gdy skończyłam 6 lat moja ciocia posłała mnie do szkoły żebym się tam czegoś nauczyła i abym nie musiała patrzeć na mamę. Podczas gdy ja byłam w szkole moja siostra zostawała u mojej cioci...
Do szkoły chodziłam tylko do wtedy gdy była ona już nie obowiązkowa czyli gdy skończyłam 12 lat ponieważ nie było nas stać na dalszą edukacje. Wtedy moja siostra poszła do szkoły podstawowej a ja musiałam panować nad domem podczas gdy moja mama puszczała się na prawo i lewo. Gdy skończyłam 14 lat zarobiłam na gimnazjum (dalszą edukacje).Jak mi się udało to zrobić? Pracowałam...podjęłam się bardzo ciężkiej pracy, a nawet prac...a mianowicie pracowałam w sklepie spożywczym 400 funtów miesięcznie starczyło mi na opłaty za szkołę...następną pracą było sprzedawanie hot dogów za które miesięcznie dostawałam 350 funtów to starczało na jedzenie i moje wydatki takie jak nowe ubrania dla siebie i siostry, kolejną pracą było wynoszenie śmieci i robienie zakupów dla osób starszych (zwykle zdarzały się to osoby bogatsze) za co miesięcznie uzbierało się aż 500 funtów opłacałam za to czynsz aby nas nie wyrzucili z domu...ostatnią pracą była sprzątanie na ulicy za co dostawałam 300 funtów miesięcznie...kupowałam za to książki abyśmy się mogły z siostrą edukować poza szkołą. Zastanawiacie się pewnie jak zdobyłam tyle prac...otóż wszystkie one znajdowały się w mojej dzielnicy a wszyscy tam wiedzieli o mojej trudnej sytuacji...wiec zwyczajnie postanowili mi pomóc.
Gdy skończyłam 18 lat postanowiłam wieśc do sądu o zakaz opieki nad Amandą tak bym ja mogła się nią zaopiekować. Wygrałam a moja mama poszła siedzieć na 6 miesięcy.
Jestem osobą bogatą mam dobrą pracę...zarabiam ok. 300 tys. miesięcznie. Mam duży dom samochód, pieniądze na wszystko...niczego mi ani Amandzie nie brakuje...znacie już naszą historie tak wiec możemy zaczynać dalszą część.
TO MY:
AMANDA
JA

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz