wtorek, 5 sierpnia 2014

"To my"











Wspomnienia już się nie liczą.
Żyjąc tak nie wiele lat na tym świecie doszłam do wniosku, że żyjąc przeszłością marnujemy teraźniejszość.

niedziela, 3 sierpnia 2014

"To my"

Wszystko zaczęło się od facebooka...
Davida znam z facebooka tak naprawdę nigdy się nie widzieliśmy...chociaż mieszkamy w jednym mieście, ale i tak mamy bardzo daleko do siebie ja mieszkam w południowym Londynie a on w północnym to oznacza 56 minut drogi autem przy małych korkach-a metrem 25 minut.Jestem raczej przyzwyczajona do luksusu (pozory mylą) odkąd zaczęłam tyle zarabiać...co zawdzięczam ciężkiej pracy. Niektórzy z was pewnie uważają mnie za materialną i niedojrzałą dziewuchę która ma wszystko w dupie.Jak ja zawsze powtarzam pozory mylą...
Dobra dobra skończmy pisać o rzeczach materialnych...
tak wiec znam Davida od dwóch lat piszemy ze sobą praktycznie codziennie znamy siebie bardzo dobrze...ona zna mnie ja znam jego...i wiecie to taka jakby internetowa przyjaźń :) nigdy nie wierzyłam w cos takiego, kiedyś ludzie poznawali się na podwórku lub w szkole a teraz facebook...
Fejsa mam od półtora roku i nie powiem dobrze mi się z nim żyję:) Co prawda wole poznawać ludzi w "realu" ale na to nie mam za dużo czasu. Pracuje po 7 godzin dziennie (nie przemęczam się zbytnio) ale to wszystko dzięki wcześniejszej pracy.Do pracy chodzę na 9 także o 15 jestem w domu.Z Amandą mam znakomity kontakt, uwielbiamy mode,zakumy,fotografie,oraz podróże...
Amanda wraca do domu o 16:30 więc mam czas żeby zrobić obiad (nie jestem w tym najlepsza) ale podstawy umiem. Razem z Amandą uczymy się nawzajem-ona mnie gotować (jest w tym świetna) chciałaby zostać zawodowym kucharzem...a ja jej uczę szyć oraz marketingu. Razem się uzupełniamy jak ja czegoś zapomnę ona przypomni jak ona coś złe zrobi ja to naprawie.
   Z Amandą stworzyłyśmy "plan domowy" to znaczy plan w którym mamy napisane kto co danego dnia robi...
PONIEDZIAŁEK:
Ja: robie obiad ,robie pranie ,sprzątam w pokojach
Amanda: odkurza ,prasuje, zmywa naczynia
WTOREK
Ja: odkurzam , prasuje ,zmywam naczynia
Amanda: robi obiad ,robi pranie , sprząta na balkonie
ŚRODA
Ja: robię obiad , robię pranie , sprzątam w pokojach , odkurzam
Amanda: ma wolne
CZWARTEK
Ja; mam wolne
Amanda: Robi obiad, robi pranie, odkurza, zmywa naczynia
PIĄTEK
Ja: Robię obiad, odkurzam, robię pranie, zmywam naczynia
Amanda: prasuje, myję w łazience, wywiesza pranie
SOBOTA
Ja: mam wolne
Amanda: gotuje, zmywa naczynia, robi pranie
NIEDZIELA
Ja: gotuję obiad, odkurzam, zmywam naczynia, sprzątam w pokojach
Amanda: robi lekcje

                                                                          AMANDA
 
JA
 


Rozdział Pierwszy "To my"

 Hej! Mam na imię Kate, urodziłam się w Brixton  (jednej z najbiedniejszych i najniebezpieczniejszej dzielnicy w Londynie. Mam młodszą siostrę Amandę ma 14 lat, jest bardzo bardzo ładna! Nie wiem czy odziedziczyła to po tacie...
Może opowiem wam naszą historie teraz w tym rozdziale...może się w tym wszystkim nie połapać...
Więc tak...
Urodziłam się 11 maja 1995 roku w Brixton...nie w szpitalu a w śmierdzącym papierosami i alkoholem "domu". Nie znam ojca...mama zaszła w ciążę z jakimś przypadkowym gościem na jakiejś imprezie u mojej "cioci". Przez  pięć lat to ja pięcioletnie dziecko dbałam o wszystko w domu. Było mi trudno bo codziennie po innym facecie musiałam sprzątac jego odpadki. Mama codziennie piła i cpała...
Moja siostra urodziła się 13 czerwca 2000.Ojciec również nie znany...ale Amanda miała przynajmniej szczęście. A dlaczego? urodziła się w szpitalu. Nie jakimś super czystym ale jednak w szpitalu. Gdy skończyłam 6 lat moja ciocia posłała mnie do szkoły żebym się tam czegoś nauczyła i abym nie musiała patrzeć na mamę. Podczas gdy ja byłam w szkole moja siostra zostawała u mojej cioci...
Do szkoły chodziłam tylko do wtedy gdy była ona już nie obowiązkowa czyli gdy skończyłam 12 lat ponieważ nie było nas stać na dalszą edukacje. Wtedy moja siostra poszła do szkoły podstawowej a ja musiałam panować nad domem podczas gdy moja mama puszczała się na prawo i lewo. Gdy skończyłam 14 lat zarobiłam na gimnazjum (dalszą edukacje).Jak mi się udało to zrobić? Pracowałam...podjęłam się bardzo ciężkiej pracy, a nawet prac...a mianowicie pracowałam w sklepie spożywczym 400 funtów miesięcznie starczyło mi na opłaty za szkołę...następną pracą było sprzedawanie hot dogów za które miesięcznie dostawałam 350 funtów to starczało na jedzenie i moje wydatki takie jak nowe ubrania dla siebie i siostry, kolejną pracą było wynoszenie śmieci i robienie zakupów dla osób starszych (zwykle zdarzały się to osoby bogatsze) za co miesięcznie uzbierało się aż 500 funtów opłacałam za to czynsz aby nas nie wyrzucili z domu...ostatnią pracą była sprzątanie na ulicy za co dostawałam 300 funtów miesięcznie...kupowałam za to książki abyśmy się mogły z siostrą edukować poza szkołą. Zastanawiacie się pewnie jak zdobyłam tyle prac...otóż wszystkie one znajdowały się w mojej dzielnicy a wszyscy tam wiedzieli o mojej trudnej sytuacji...wiec zwyczajnie postanowili mi pomóc.
Gdy skończyłam 18 lat postanowiłam wieśc do sądu o zakaz opieki nad Amandą tak bym ja mogła się nią zaopiekować. Wygrałam a moja mama poszła siedzieć na 6 miesięcy.
Jestem osobą bogatą mam dobrą pracę...zarabiam ok. 300 tys. miesięcznie. Mam duży dom samochód, pieniądze na wszystko...niczego mi ani Amandzie nie brakuje...znacie już naszą historie tak wiec możemy zaczynać dalszą część.
                                                                       TO MY:

                                                                     AMANDA

 
JA